wtorek, 21 listopada 2017

Riverdale.

Witam!
Dziś przychodzę z moją ulubioną serią, czyli seriale. Uwielbiam dzielić się z wami moimi perełkami. Dodatkowo gdy serial już się zakończył fajnie jest wrócić myślami do jego początków. Dziś omówimy jednak serial, który dopiero się rozkręca. A mianowicie Riverdale!

O czym jest Riverdale?
,,W spokojnym miasteczku Riverdale ginie nastolatek z wpływowej rodziny. Grupa przyjaciół próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa."
Dość ogólnikowo. Cała fabuła, bynajmniej do połowy sezonu drugiego, opiera się na zagadkach. Ktoś kogoś zabija. Związane jest to z Archie, Betty, Jugheadem, Veronicą i Cheryl. Jak można się oczywiście domyślić całą zagadkę nie rozwiąże policja lecz owa paczka przyjaciół. Więcej nie będę zdradzać.

Bardzo fajnym pomysłem jest otwarte grono znajomych. Na przykład w Słodkich Kłamstewkach grono głównych postaci jest zamknięte. Z sezonu na sezon nic się nie zmienia. Jest to z jednej strony fajnie a z drugiej mało zaskakujące. W Riverdale nie można powiedzieć, że Betty i Veronica to najlepsze przyjaciółki, które nigdy się nie opuszczą. Pojawiają się ich historie z innymi postaciami. Nie wiem jak to ładnie wytłumaczyć. Paczka przyjaciół przyjaźni się ze sobą ale nie zamyka na innych. Jak dla mnie na plus :)

Rudość, syrop klonowy i pop's.
Czyli cały smaczek serialu. Na początku jakoś nie pasowało mi, że osoby w filmie mają tak rudy odcień włosów. Nie chodzi o sam kolor, a o jego odcień. Był on wręcz marchewkowy o.o I po obejrzeniu pierwszego odcinka jesteśmy na prawdę tym zbombardowani. Hehe. Jednak po kilku odcinkach można powiedzieć, że jest się w tym wręcz zakochanym.
Syrop klonowy znalazł się tutaj ze względu na fakt, że Riverdale słynie z jego produkcji. Jest to jednak coś innego niż w większości seriali.
Pop's to hm. Nie mam pojęcia jak się to dokładnie nazywa. Ale na pewno znacie ten amerykański bar, który wygląda jak puszka, kontener xD to znaczy jak samochód kampingowy. Haha. Prowadzi go tata Archiego. I oczywiście największe akcje i dramaty odgrywają się właśnie tam.





Zacznę od mojej ulubionej postaci czyli Veronici Lodge (Camila Mendes). Na samym początku zauroczyła mnie swoim stylem. Prosto, z klasą i zawsze musiały być obowiązkowo białe perły. Bardzo lubię taki styl. Co do postaci jest główną bohaterką. Przeprowadziła się bodajże z NY do Riverdale. Na początku wydawało mi się, że odstaje od całej obsady, potem jednak bardzo fajnie się z nimi spasowała. Trudno jest opisać jej charakter. Dlatego też musicie obejrzeć choć 1 odcinek ;D

 Betty Cooper (Lili Reinhart). Jej rodzina wciąż skrywa tajemnice. Sama postać z lekka mnie irytuje. To znaczy gdy mamy już w głowie obraz tej osoby nagle nas zaskakuje i robi coś czego się nie spodziewaliśmy, zazwyczaj głupiego.

 Archie Andrews ( K. J.Apa). Póki co jak dla mnie postać dość zagubiona. Widać, że szuka swojej drogi. Na początku grał takiego typowego sportowca, potem twardziela... Jestem ciekawa jak dalej się rozwinie.
 Jughead Jones (Cole Sprouse). Jak dla mnie największe zaskoczenie odnośnie obsady. Po obejrzeniu pierwszego odcinka miałam wrażenie, że znam tego aktora. Jednak miałam kompletną pustką któż to jest. Filmweb przyszedł mi z pomocą i okazało się, że jest to aktor, który występował np. w Nie ma to jak statek i Nie ma to jak hotel. Czyli seriale, które kilka lat temu, jeszcze w podstawówce również namiętnie oglądałam jak teraz Riverdale. Jednak gdy tam grał blondyna tak tutaj w tej postaci był i w sumie nadal jest dla mnie dość szokujący. Jeszcze nie wiem czy jest to zmiana na lepszy czy gorsze. Jako postać filmowa Jughead jest bardzo ciekawy. Wraz z rozwojem serialu jego postać nabiera smaczku. Czekam na więcej.

 Cheryl Blossom (Madelaine Petsch). W każym filmie/seriale muso być czarny charakter. Czy jest nim Cheryl? Hm. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Uważam, że jest na prawdę ciekawa. Mam nadzieję, że dostanie więcej kwestii ;) Może sieje trochę problemów, jednak na prawdę lubię gdy się pojawia w odcinku.

Jest jeszcze kilka postaci, które również są ciekawe (np. Fred, Alice, Hermione). Nie są oni jednak tak ostotni. Nie zmienia to faktu, że obsada filmu jak i sami bohaterowie są na prawdę świetni.

Nie chcę więcej zdradzać o serialu. Serdecznie zapraszam do obejrzenia choć kilku odcinków ;) Na prawdę go polecam. A może ktoś już go ogląda? Jak go oceniacie? xoxo

wtorek, 14 listopada 2017

motywujemy24.pl

Witam!
Ostatnio mam dość sporo pracy, szkoły i ogólnie zajęć i niestety nie mogę biegać. Bardzo nad tym ubolewam bo zapisałam się na bieg w grudniu a nie mam jak robić kondycję. A biegać po zmierzchu nie mogę. I robi się problem. Bo jak wracam po szkole to zazwyczaj jest już prawie ciemno. Ech. Mam dylemat, zrezygnować z biegu czy pobiec dla samej satysfakcji ale bez żadnego dobrego czasu? Waham się. Bo w sumie jest to jednoznaczne z poddaniem się. Co o tym myślicie? A może macie jakieś pomysły na trenowanie kondycji w domu? Nie wiem czy treningi np. z Chodakowską dadzą ten sam efekt. Mam po nich taki uraz. To znaczy męczą psychicznie mimo, że nie są nawet w połowie tak ciężkie jak bieg.

No ale zostawmy już to moje użalanie się. Czas na dawkę motywacji!

piątek, 10 listopada 2017

Malinowa chmurka.

Hej hej!
Przepisy to u mnie rzadkość. Hehe. Muszę na prawdę się w czymś zakochać aby się tym chwalić :D Dziś jest jeden z takich dni. Przed moją 18 wraz z mamą sporo eksperymentowałyśmy z ciastami ponieważ same piekłyśmy słodkości zamiast zamawiać. Było kilka prób. Trafiłyśmy na perełkę! Malinowa chmurka! Ciasto jest absolutnie pyszne! Kwaskowatość malin + słodki mascarponowy krem to mój aktualnie top of the top smak! Na prawdę, musicie spróbować.
Przepis pochodzi z bloga mojewypieki.com. Zdjęcia oraz treść pobrałam z bloga Doroty. Mam nadzieję, że odwiedzicie jej stronę. Ma tam na prawdę wielką skarbnicę. Zakochałam się :D 

wtorek, 7 listopada 2017

Review #29: Affinitone, Concealer

Witam!
Dziś krótka recenzja dość popularnego, drogeryjnego korektora. Jeśli jesteś zainteresowana jak mi się on sprawdził, zapraszam!
,,Zawiera pigmenty kryjące, które utrzymują się na twarzy przez wiele godzin.
Bez substancji tłuszczowych, nie zatyka porów. Idealnie tuszuje cienie pod oczami.
Posiada bardzo wygodny aplikator."

niedziela, 5 listopada 2017

Bujo november

Witam!
Wydaje mi się, że październik minął dosłownie w 5 minut. Nie mogę w to uwierzyć, że dziś jest już 5 listopada a za moment święta. Szok. Na prawdę nie odczuwam tego jak pędzi czas. Heh właśnie. Odczuwam tylko poprzez przekładanie stron w notesie. I o tym dziś opowiem. A raczej pokażę.
Jak wiecie prowadzę bullet journal. I dziś przedstawię wam moją minimalistyczną wersję na listopad.

czwartek, 2 listopada 2017

Pink make up and halloween make up!

Witam!
Mogę chyba się przyznać, że łapię blogerskie zachowanie. Hehe. Często gdy czytam blogi lub też oglądam vlogi, najczęściej pojawia sie myśl, że ma ktoś mało czasu i generalnie brak czasu na blogowanie/vlogowanie. Oj mnie też to dotknęło. Niestety wcześniej też już wam o tym pisałam... Nawet gdy przychodzi dzień wolny to muszę zresetować swój mózg albo też nadrobić zaległości. Szkoła, praca, kurs, bieganie i nagle czasu mi niesamowicie brakuje. Śpię coraz mniej o.o Nie wiem jak ja dożyję do upragnionego maja... No cóż, musicie trzymać za mnie kciuki! Szczerze mówiąc to już odliczam czas do moich najpiękniejszych, najdłuższych wakacji życia. Najlepsze w tym wszystkim nie będą sama wakacje a myśl, że matura już za mną.

No ale nie o tym chciałam powiedzieć. Zostawmy temat mojego zabiegania i przejdźmy do sedna. Kilka dni temu było halloween. Mimo dnia wolnego ja i tak nic tutaj nie napisałam. Inne obowiązki... Ale zdjęcia mam! I mam sie czym pochwalić. Nie leżałam do góry brzuszkiem!

Po pierwsze są to zdjęcia z niedzielnej zabawy. Spontanicznie powiedziałam, że ją umaluję. Byłam jednak zmęczona i nie zrobiłam full make up lecz tylko 1 oko. Nawet bez brwi... Pozostawię to bez komentarza. Hehe. Nie sądziłam nawet, że coś tak fajnego z tego wyjdzie. Użyłam nowej paletki z wibo. Dodałam złoty eyeliner oraz rzęsy. Efekt jest na prawdę wow.

Po drugie Halloween. Oba makijaże wykonane na siostrze. I drugi (charakteryzacje) robiłam na "przebranie" się w szkole. Niestety dzień wcześniej o tym kompletnie zapomniałam i poszłam późno spać. Rano w pośpiechu coś tworzyłam. I w pół godziny zrobiłam szybkie sugar skull. Nie wyszło idealnie, ale z opowieści Martyny wiem, że makijaż zrobił wrażenie. Zwłaszcza kreski. Bardzo się z tego powodu cieszę. Na samej sobie w porannym zaspaniu nie potrafię czegoś wyczarować a co dopiero u kogoś.
 Jak podobają się wam moje ostatnie dzieła? Mój nowy telefon robi na prawdę świetne zdjęcia. I nie raz go jeszcze wykorzystam. Gdy będę tylko mogła to znów coś stworze. Heh. Zapewne też z Martyną ;D
A wy jak przebieraliście się na Halloween? xoxo

poniedziałek, 23 października 2017

Water.

Witam serdecznie!
Dziś post z serii udoskonalającej naszą wiedzę. Do jego napisania zbierałam się od dawna. Temat picia odpowiedniej ilości wody to podstawa. I nie chciałam go ominąć. Jednakże czytając wiele postów na ten temat zauważyłam częste braki. Opisywane są plusy, minusy, pora itd. Ale trochę omija się temat tego, że woda nie jest równa kawie czy herbacie. I do swojego celu możemy wliczać mniejszą ilość tych innych płynów...
Serdecznie zapraszam na post!

piątek, 20 października 2017

To the bone.


Witam.
Często oglądamy filmy ale rzadko jest coś godnego polecenia. Fakt, że lubuję się w bardziej dramatycznych ekranizacjach widać po moich recenzjach. Komedia to komedia. Obejrzy się raz, drugi i potem już tak nie bawi. A filmy, które dają do myślenia pozostają w pamięci na dłużej. Warto obejrzeć je po raz kolejny. Uwielbiam wracać do dobrych filmów, ale wiadomo po pewnym czasie.
Dziś chcę wam opowiedzieć kilka słów o filmie ,,Aż do kości". Zapraszam!

Poznajemy 20-letnią Ellen. Po raz kolejny trafia na terapię związaną z anoreksją. Czy uda jej się przezwyciężyć swoją chorobę? Sami sprawdźcie i zobaczcie!
(Uwaga drastyczne zdjęcia!)

poniedziałek, 16 października 2017

Bujo october.

Witam moje słoneczka!
Jesień przyszła do nas w mik. Zarazem również październik. Wiecie, że prowadzę bujo. Czerwiec, lipiec, sierpień starałam sie idealnie. Wtedy prowadziłam w gładkim zeszycie. Potem zapragnęłam notesu w kropeczki. Niestety paczka się opóźniła i nie zrobiłam września. Dopiero październik. Jednak trochę przysnęłam. Nie miałam na niego takiej wizji jak na wrzesień. Ech, jesień to nie moja bajka. Zapraszam na małą fotorelacje bullet journala na październik.

sobota, 14 października 2017

Inglot haul.

Witam!
Od założenia mojej strony na facebooku poświęconej makijażom postanowiłam coś zmienić w swoim podejściu do malowania innych. To znaczy nie kierować się tylko ,,chodź pomaluję cię dla treningu". Trenuję cały czas. Kosmetyki również zużywam, czas i zdrowie. Tak zdrowie również. Niestety po malowaniu kilku osób pod rząd i bycie w ciągłym pół schyleniu wpływa koszmarnie na plecy... No ale zatrzymajmy się na samych kosmetykach. Z racji, że chcę swój kufer poszerzyć o produkty z lepszej półki. I małymi kroczkami dążyć do najlepszych kosmetyków muszę zacząć pobierać choć symboliczne kwoty za makijaż. Poprawka, zaczęłam już to robić. I tak wszystkie pieniądze sobie zachowałam, trochę dołożyłam i kupiłam kilka produktów, które były mi niezwykle potrzebne. Niestety jest to 1% całości. To czego mi brakuje mogłabym wymieniać bez końca. 

 Ale zacznijmy od podstaw czyli baza, podkład i korektor. Wybrałam je w najbardziej potrzebnym odcieniu. Mam kilka podkładów jaśniejszych i ciemniejszych będę mogła łatwo dopasować je do odcienia. Jednak to kropla w morzu. Odcień dla skóry która łapie słońce. Maluję osoby o ciemniejszej karnacji jak i bladej jak kartka... Niestety podkład z Inglota nie należy do najtańszych. I gdy stanęłam przed wyborem kilku podkładów lub kilku produktów, wybrałam kilka produktów. Dlaczego? Po pierwsze kosmetyki też mogę się przeterminować. Wiem, że wielu odcieni podkładu bym nie wykorzystała, a te produkty, który były mi bardziej potrzebne na pewno zużyję.
Korektor. Niestety jest to również tylko 1 kolor i w dodatku z przeznaczeniem pod oczy. Krycie ma średnie ale dobrze wpływa na delikatną skórę pod okiem. Do konturu twarzy nie nadaje się.
Baza. Czyli coś o czym również od dawna marzyłam. Zaczerwienienia? Nigdy więcej! Zielona baza świetnie koryguje zaczerwienienia spowodowane zarówno popękanymi naczynkami jak i zaczerwienionymi wypryskami.
Kolejny produkt to Duraline. Mam pomadę do brwi i niestety szybko zaschła. Bez kropli Duraline nie da się z niej nic wykrzesać. Dodatkowo jest to produkt wielofunkcyjny. Można go stosować np. jako klej dla pigmentu, idealne zastosowanie. Albo też jako baza aby podbić kolor cienia i stworzyć coś dużo mocniejszego.
Kupiłam również złoty eyeliner. Taką perełkę na torcie. O tym opowiem wam później, ponieważ jest to mój mały skarb i z przyjemnością wykonam z nim makijaż.
A dlaczego wybrałam produkty Inglota? Gdy spojrzymy okiem wizażysty jest to tania marka a dobra. Szczególnie dobra gdy się zaczyna i nie ma się kilku tysięcy na wkład w kosmetyki. A nie okłamujmy się, gdybym chciała stworzyć kufer idealny gdzie jeden podkład kosztuje blisko 200 zł to cała suma byłaby ogromna. Trzeba przecież kupić całą paletę podkładów. No albo bawić się z rozjaśniaczami. Bądź co bądź produktów idzie i tak sporo. Kolejnym argumentem jest, że na prawdę lubię ich produkty. Nie wszystkie, ale większość owszem. Przymierzam się teraz do ich pomadek. Nie mam jednak wizji na skomponowanie sobie jakiejś palety z ich pomadkami.

Tak więc jeśli macie coś godnego polecenia z Inglota to piszcie! Myślę tutaj raczej o pomadkach, pudrach... Cienie, pędzle, rzęsy nie przypadają mi z ich asortymentu. Podobają mi się ich palety jednak nie mam w co w nie włożyć. Ich cienie wydają mi się suche. Może takie akurat były produkty wystawowe ;) Póki co się nie skuszę.
Czekam na wasze perełki z tej marki! xoxo

niedziela, 8 października 2017

Autumn run.

Witam! Twoja forma wcale nie musi jesienią spadać wraz z liśćmi. Z końcem lata rozpoczyna się najlepsza dla biegaczy pora roku! Wykorzystaj ją optymalnie i dalej rób szybkie postępy, bez względu na to, od jak dawna trenujesz i jakie stawiasz sobie cele.
Moja kondycja przez wakacje nie była cudowna. Może wręcz się pogorszyła? Nie mam pojęcia. Chcę jednak zdobyć swój cel i biegać całą zimę. Nie jest to łatwe. Ale małymi kroczkami dam radę. Na sam początek chciałam w kilka zdań opisać jesienne bieganie. Czyli czym się różni niż to w lecie. I dlaczego warto to wykorzystać. 
Jesień to najlepsza pora dla biegania. Wciąż jest wystarczająco ciepło na szorty, a jednocześnie na tyle chłodno, aby nie zniechęcać się do zwiększania tempa. Dodatkowo właśnie minęło lato, podczas którego dużo trenowałeś i osiągnąłeś swój roczny szczyt formy. 

czwartek, 5 października 2017

Insta Fit Inspirations - Patrycja Rublewska

Jak miło oglądać takie instagram'y jak ten! Uzależnia. Piękne zdjęcia. Dopracowane w każdym calu. A do tego wartościowa treść. Od czasu do czasu lubię zainspirować się fit przepisami. Popatrzeć na te idealne warzywka. Od razu widać, że to coś musi być mega smaczne. Czasem zdjęcie mija się z życiem. I tylko na zdjęciu jest cudownie. Wiele razy się zawiodłam. Bo w rzeczywistości danie wyszło średnie w kierunku obrzydliwe. Przepisy Patrycji kilkukrotnie próbowałam i nie zawiodłam się. Stawia na prostotę ale z nutą fantazji. Serdecznie zapraszam!
Nie znalazłam zbyt wiele treści na temat jej osoby. Najwięcej jest tam po prostu motywacji.

poniedziałek, 2 października 2017

Offline.

Dzień dobry!
Czy nie tylko mnie męczy czytanie tych wywodów dlaczego kogoś nie ma w sieci? Najwidoczniej jest zajęty a internet to nie jest życie realne. I tak jest ze mną. Mam milion innych zajęć i na bloga nie mam czasu. Nie mam kiedy nacisnąć głupiego przycisku ,,publikuj komentarze".... Błąkam się myślami między rzadszym pisaniem a przerwą... Niestety bardzo długą. Wciąż biję się z każym z tych pomysłów. To trudny wybór. Gdybym wróciła za te pół roku? A kto wie czy nie dłużej... To zaczynałabym w sumie od początku o.o Ale z drugiej strony pisanie dennych postów z recenzją, która jest w dużej mierze dla samej mnie, nie satysfakcjonuje mnie. Sama nie wiem co jest gorsze. W dodatku mimo, że mam sporo zajęć to mam również sporo rzeczy do opowiedzenia. Tylko problem jest z przelaniem tego w wersję online. Jadę autobusem. Teoretycznie mogłabym coś wtedy pisać. Jednak w tym natłoku i ścisku jedyne na co mam ochotę to uchylenie okna i słuchawki w uszach.
A jak to jest z wami? Co robicie gdy wasz czas jest mega okrojony? Wolicie zrobić przerwę czy wybrać pisanie dla zabicia czasu? Jak dla mnie ani to ani to nie jest okej. Chyba wolę stworzyć coś raz na tydzień/miesiąc niż zostawiać tutaj ciszą... Czekam na wasze zdanie. To też pozwoli mi zdecydować co mam zrobić. xoxo

wtorek, 26 września 2017

Review #28: Banana Loose Powder, Wibo

Witam!
Puder czy też pudrowanie to jedna z ważniejszych części makijażu. Zwłaszcza tego pełnego. Bez dobrego pudru szczególnie przy cerze tłustej nasza twarz będzie od razu jedną wielką, świecącą bombką choinkową. Niestety niszczy to cudowny efekt makijażu. Jednak znaleźć dobry puder to nie jest najłatwiejsza sprawa. Po pierwsze wybrać produkt sypki czy w kamieniu. A następnie na czym zależy nam najbardziej, matowe wykończenie a może lekkie rozświetlenie i subtelniejszy efekt? A co z transparentnością?
Ja wymagam od mojego pudru aby nie nadawał dodatkowego koloru mojej cerze (transparentny) oraz aby dobrze zmatowił ale bez podkreślania suchych skórek. Czy udało się to bananowemu pudrowi z Wibo? Sami oceńcie. Zapraszam!

piątek, 22 września 2017

Summary of 2017.

Dzień dobry!
Ojej. Jak to lato szybko minęło. Nie mogę kompletnie zrozumieć jak to wszystko mogło mi tak przelecieć między palcami tak bezwładnie. Hehe. Duża dawka zajęć, pracy i czas mija. Niestety. Tak dla siebie bardziej chciałam dziś napisać o wspomnieniach odchodzącego lata. Mini fotorelacja. Zapraszam.




18 Eweliny...
Wesele z Piotrkiem i Weroniką...
Chrzciny Natana...
Udział w pokazie mody...
18 Leny...
18 Żanety...
Ślesin...
Prawo jazdy...
Założenie bullet journala....
18 Arka...
Zmiana koloru włosów....
Rozpoczęcie roku szkolnego....
Moja 18....
Zdania prawa jazdy....
Zakup lampy pierścieniowej....
Spotkania ze znajomymi....
Grill....
Zakup toaletki....
Rozwinięcie się w stronę makijażową....
Praca...



Chyba się nie leniłam. Muszę częściej robić sobie plany wakacyjne a potem takie podsumowania ;) A wy, co zrobiłyście kreatywnego we wakacje? Czekam na opowieści! xoxo

wtorek, 19 września 2017

Gossip Girl.

Witam!
Miałam napisać dziś o czymś kompletnie innym ale w ostatniej chwili odkryłam, że mój ukochany serial obchodzi dziś 10 rocznicę emisji pierwszego odcinka! Nie mogłam się powstrzymać i musiałam dziś o nim napisać! Zapewne większość z was zna ,,Plotkarę". Już od bardzo dawna jest to jeden z najpopularniejszych seriali. Zwłaszcza te 10 lat temu. Ja dopiero w tym roku się za niego zabrałam. Na początku nie wciągał mnie. Ale po obejrzeniu kilku odcinków zakochałam się!
Serdecznie zapraszam na recenzję. I na wasze komentarze, kto i dlaczego był waszym ulubieńcem!

piątek, 15 września 2017

My makeup page on facebook.


Witam.
Jak dobrze wiecie, moją niesamowitą pasją jest makijaż. Staram się rozwijać w tym kierunku jak tylko mogę. Z czasem zaczęłam malować również inne osoby. I tak od jednego celu do drugiego w końcu postanowiłam założyć stronę na facebook'u tak aby dotrzeć do większej ilości osób oraz móc wrzucać tam swoje dzieła.
Chciałam was zaprosić na moją nową stronę. Miło mi będzie jeśli obdarujecie mnie like'em. Będę wtedy wiedziała, że moja praca jest doceniana. Z czasem będzie pojawiać się coraz więcej postów. Póki co z racji dużej ilości zajęć, muszę powoli dysponować nowymi postami. W większości będą to po prostu zdjęcia metamorfoz/makijaży.
Tak więc jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam. KLIK
Dla zachęty mam kilka zdjęć :)

środa, 13 września 2017

Leuchtturm1917.


Dzień dobry!
Jak każdy bujo-cholik musiałam w końcu zamówić mój pierwszy Leuchtturm1917 w kropeczki. I tak od jednego notesu wyszłam w ciut większe zakupy. Zacznijmy od początku. Najważniejszym zakupem jest oczywiście Leuchtturm1917 silver w kropki. Jego przeznaczę tylko i wyłącznie na mój bullet journal. Zamówiłam również Leuchtturm1917 szmaragd w linię. Ten posłuży mi jako kalendarz na zapisy na makijaż na rok 2018. Więc na jego stworzenie mam jeszcze troszkę czasu. Na pewno zastosuję sobie w nim kilka rodzai zapisu tygodnia z dużą skalą godzinową w soboty. Do końca nie mam na to pomysłu, ale mam jeszcze kilka miesięcy na stworzenie dobrego projektu. Chciałam również zamówić go w kropki i bardziej pobawić się wizualizacjami, niestety taki model nie był dostępny. Linia też będzie dobra. Do tego zamówiłam dwie gumeczki na długopisy. Nie lubię gdy gubi się mój ulubiony długopis. 

poniedziałek, 11 września 2017

Tubes with cream.

Witam!
Jak wiecie nie dawno były moje 18 urodziny. Moja mama zdecydowała, że sama zrobi wszystkie wypieki. Jednym ze smakowitości były rurki z kremem. Rozeszły się w mik! Są na prawdę pyszne. I nadziane cudownym kremem. A nie typową śmietaną, dlatego też mogą stać dłużej po przygotowaniu. Mam nadzieję, że ktoś skusi się na ich stworzenie.
Do ich wykonania potrzebujemy formy do rurek. Kupimy je w większości sklepów z urządzeniami kuchennymi. 

czwartek, 7 września 2017

Review #27: Pirolam odżywka z ceramidami.

Witam!
Formaldehyd. Czyli składnik przez który wiele osób dostała mocnego uczulenia na odżywki do paznokci. Odżywka z ceramidami z Pirolam'u nie ma tego składniku. Możliwe, że dla wielu osób będzie to wybawieniem. Serdecznie zapraszam na recenzję!

poniedziałek, 4 września 2017

18-latka.

Witam!
Tak, w końcu Angelika dorosła. Dokładnie z 2 na 3 września miałam swoją piękną 18. A urodziny mam dokładnie 03.09. Nie mam zbyt wiele wam do powiedzenia. Hehe :D Trudno ująć te wspomnienia w dobre słowa. Było po prostu cudownie. Dziękuję za wszelkie życzenia, prezenty i przede wszystkim obecność. Każda z tych osób była niezastąpiona. 
O dziwo, dziękuję również osobom, które się nie pojawiły. Na prawdę pomogło mi to w skreśleniu ich :) Hehe... No cóż. Bardzo nie lubię jak ktoś mnie olewa, wystawia itd. I jestem bardzo o to mściwa. 
Co dalej. Starałam się dodać zdjęcia bez dokładnych twarzy moich gości. Może nie życzą sobie występu tutaj. Dlatego zdjęcia będą bardzo okrojone, tylko ze mną. 
Co do mojego wyglądu czy też stylizacji... Sukienka nie jest z konkretnej firmy. Zaś mój makijaż będzie na samym dole. Niestety mój Iphone 4 jest absolutnym dnem do robienia zdjęć makijażu i z tego powodu płaczę, że nie mam lepszych zdjęć owego make up'u. Był na prawdę boski. Mogłam zrobić zdjęcie aparatem, ale uwierzcie mi w tym pośpiechu to ja nawet trudno telefon miałam utrzymać ;D
Z całego wyglądu imprezy, oprawy muzycznej, sali, dań jestem bardzo zadowolona. Niesamowicie miło zaskoczył mnie tort. Panie wykonały świetną pracę. Zrobiły dokładnie to czego sobie zażyczyłam z pięknymi czerwonymi różami :)

sobota, 26 sierpnia 2017

20 strange facts about me.


-Podlewam swoje kwiatki w pokoju herbatą lub też kawą... Wciąż żyją.
-Mam fobię na punkcie dżdżownic. Okropnie się ich brzydzę.
-Gdy siedzę w aucie, na tyle, z lewej strony jest mi nie dobrze. Zaś z prawej strony nie mam żadnych dolegliwości.
-Słodkości jem tylko gdy mam fazę na słodkie. Mam dwie fazy: ochota na słodycze, brak ochoty na słodycze.
-Gdy byłam mała, siostra nazywała mnie Lisia. Od angeLISIA.

-Miałam taki okres w życiu, że dzień w dzień potrafiłam płakać. Ze szczęścia/śmiechu. Trwało to prawie 3 lata. Poprzez całe gimnazjum.
-Kocham wszystko planować.
-Nie potrafię wytrwać w związku.
-Gdy miałam 9 lat, po śmierci dziadka poprzez częste sny z jego udziałem zaczęłam wierzyć w duchy.
-Kiedyś podczas snu, wpadłam w dziurę pomiędzy łóżkiem, ścianą a kaloryferem.

-Potrafię się ,,wyłączyć" i nie kontaktować.
-Normalnie nie przeklinam. Robię to dopiero jak jestem pijana.
-Nie lubię i nie jem kartofli. 
-Zazwyczaj unikam aparatu jak ognia. Boję się, że źle wyjdę na zdjęciu. I zazwyczaj tak jest, ponieważ pod wpływem chwili zrobię coś głupiego.
-Jestem uzależniona od gum do żucia.

-Jestem człowiekiem renesansu: interesuję się wszystkim.
-Wciąż się odchudzam i wciąż tyję.
-Największe moje marzenie i zarazem cud jeśli się wydarzy to mój ślub.
-Nie lubię zakupów, zbyt mnie męczą.
-Gdy zaskoczy mnie spotkanie z kimś, w szoku potrafię olać tę osobę... Tak pod wpływem emocji xD

piątek, 25 sierpnia 2017

Second blog anniversary.

Witam moje kochane aniołki!
25 sierpnia 2015 roku powstał mój blog! Jak to szybko mija. To już druga rocznica. Jestem w szoku. Kiedyś marzyłam sobie o 3,4 a może 5 rocznicy. A tu już za rok może dwa to stare maszenie z młodości się spełni. 
Na początek chciałabym podziękować wam za wszystkie wyświetlenia, komentarze i obserwacje! Cieszę się, że na okrągłą rocznicę mam również okrągłe wyniki w liczbach. Kocham. A oto osiągnięcia:
Wyświetlenia: 111 928
Obserwatorzy: 504
Komentarze: 8500
Nie poprzestawajmy na samych osiągnięciach. Czas na cele.
Po pierwsze, systematyczność! To coś czego mi brakuje. Gdy patrzę na ilość postów miesięcznych czasem jest 5 a czasem 11. Duża rozbieżność. Również w różnicach dni publikacji. Tak więc to jest mój największy problem, który muszę naprawić.
Po drugie, jakoś i tematyka postów. Chcę częściej pisać kreatywne posty a nie "zapychacze". 
Po trzecie, chciałabym nawiązać współpracę z firmą, która wpłynęłaby pozytywnie na bloga. A nie jakieś chińskie ,,kliknij w link"... 
Po czwarte, poprawa jakości zdjęć. Muszę wyrównać poziom jakości. Czasem są zdjęcia, które zadowalają mnie w 100% a czasem są to tylko ,,zdjęcia", które muszą się pojawić a mogłyby być o niebo lepsze.
Dziękuję za docenienie mojej pracy!
xoxo

wtorek, 22 sierpnia 2017

Novaclear+. Atopis: Hydro control cream.

Witam!
Czytam wiele postów gdzie polecacie coś do mycia twarzy. Oczywiście czytam owe posty. Lecz zazwyczaj dochodzę do wniosku, że ten produkt mi nie pasuje. Czemu? Mam problematyczną cerę. To znaczy nie trądzikową ale bardzo mieszaną, której nie każdy produkt będzie pasował albo chociaż nie przeszkadzał.
W końcu znalazłam coś godnego polecenia. Idealne dla mojej cery. Jeśli również szukasz czegoś dla cery wrażliwe/mieszanej to serdecznie zapraszam. Myślę, że ten produkt przypadnie ci do gustu ;p

sobota, 19 sierpnia 2017

Opinia zamówienia w sklepie Sneakled.

Szukasz opinii o sklepie Sneakled? Świetnie. Tutaj znajdziesz moją szczerą i prawdopodobnie jedną z niewielu publicznych opinii. Zapraszam na krótką historię o tym jak owy sklep pięknie załatwił moje zamówienie, które miało być prezentem urodzinowym.